Kurtka T birds Grease John Travolta

wtorek, 17 października 2017
data:post.title
t birds jacket grease



Niczego nowego nie odkryję, jesli napiszę, że uwielbiam zakupy w second-hand'ach. Widać to w każdym moim stylistycznym poście, choć nie zawsze tak było. Przez te kilka lat mój styl zmienił się diametralnie (co można zobaczyć kilkanaście postów wstecz). Szukałam, mierzyłam, popełniałam okropne wizerunkowo błędy. Nie przeczę, że teraz też tego nie robię, ale jest ich dużo mniej (tak sądzę ;) ).
Zewsząd jesteśmy (szczególnie kobiety) atakowane butikami, sieciówkami, itp.;  podobnie się ubieramy bo tak narzucili nam styliści odpowiedzialni za dany sklep. I nie mam nic przeciwko ani tym stylistom, których obowiązkiem jest przedstawienie produktów w taki sposób aby inni go kupili, ani do kobiet, które chcą wyglądać tak jak Pani na plakacie albo manekin na wystawie. W każdym razie mnie brakowało w tym własnego 'ja'. Brakowało mi tego indywidualizmu, czegoś co wcześniej nie zostało już 'narzucone' przez kogokolwiek. Oczywiście robię również zakupy w sieciówkach. Choć bardzo rzadko i są to najczęśniej buty, ale jednak.
Wiecie, z second-hand'ami u mnie jest jak z dentystą albo dobrą fryzjerką. Jeśli są dobrzy w swoim fachu, spełniają moje oczekiwania, to trzymam się ich już do końca. Niczego nie zmieniam. I ja właśnie mam taki jeden swój SH, do którego chodzę i znajduję tam swoje okazy, które wykorzystuję do moich stylizacji. To dzięki nim wykreowałam osobisty, indywidualny styl. Trochę mi to zajęło, ale jak to się mówi "nie od razu Kraków zbudowano" :).
Moje  zdobycze najczęśniej nie kosztują więcej niż kilka złotych. Poważnie! Ceny uzależnione są od wagi, więc można upolować świetne rzeczy, nierzadko nowe z metką, których koszt jest bardzo niski. Przykładowo kurtka, którą widzicie na zdjęciach wyniosła mnie niecałe 3zł (nowa z metką).
A kto pamięta film/musical z Johnem Travoltą i Olivią Newton-John "Grace"? To właśnie te 'T birds'!, które Danny miał na plecach swojej kurtki ;)
Także czasem warto jest zajrzeć do takiego sklepu i spróbować znaleźć coś fajnego dla siebie. Ja spróbowałam i nie żałuję! :)
Do osoby, która oddała tę kurtkę (i spodnie też) a do mnie trafiła - Dziękuję! Jest super!


t birds jacket grease shoes h&m
t birds jacket grease
t birds jacket grease
t birds jacket grease
t birds jacket grease
t birds jacket grease



 Kurtka - T birds/ Grease || Spodnie/Golf - SH || Botki - H&M






7 komentarzy

  1. Masz świetną figurę :) Podoba mi się też, jak dobrałaś do tej kurtki półgolf i spodnie, wyglądają obłędnie :).

    Ja, gdy byłam mała, wstydziłam się w ogóle wchodzić do ciuchlandu. Moje koleżanki ubierały się w butikach, a mnie mama ciągała po sklepach z używaną odzieżą, albo nosiłam rzeczy po starszym rodzeństwie. Co za obciach... :)
    Kiedyś też rzeczy w SH były inne, a i styl każdego z nas ewoluuje, stajemy się bardziej świadome tego, co nam pasuje, w czym wyglądamy i czujemy się dobrze i co z czym zestawić, aby to zagrało. Teraz, ok. 15 lat później, mimo że stać mnie na rzeczy z sieciówek etc., to sama kupuję w Secound Handach. Czasem wymieniam się ciuchami z siostrą, przyjaciółką albo podkradam coś z szafy mojego chłopaka :). Nawet nie chodzi o oszczędność, ale o pewną oryginalność i jak to napisałaś - indywidualność :).

    I to, że znalezienie "swojego" ciuchlandu to 100% racji. Ja mam swój, ogromny, czasem w nim siedzę godzinami, ale nigdy z pustymi rękami nie wyjdę, a ubrania mają naprawdę super i w świetnym stanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, dziękuję za tak piękny i długi komentarz! Bardzo się cieszę, że stylizacja się podobała :)
      Hihi, sama tak miałam :) wszystkie ubrania miałam po kuzynce a swetry robiła mi mama ;) ale na szczęście wszystko mi się podobało(a może musiało ;) ), a o kroju, rodzaju wełny i kolorze swetra decydowałam sama (mama wykorzystywała do tego również stare swetry). Nigdy nie kupowałam w SH, bo też nie miałam aż takiej potrzeby. Później się to zmieniło, w sumie to kilka lat wstecz. Stać mnie na kreacje projekantów ale nie czuje takiej potrzeby by ich mieć. Wolę SH ;) za to mam słabość do butów. Jak miałam 5 lat, to rodzice mówili, że sama je projektowałam - wkładałam do skarpetek klocki drewniane (walce,kostki) i w nich chodziłam :) czasem też skarpetki kolorowałam, rysowałam na nich różne bazgroły i tak miałam swoje wysokie buty :D hihih To były czasy :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Wygladasz pieknie. Wszystko idealnie dopasowane, gustowne, nieszablonowe.

    OdpowiedzUsuń